,.:'a_patch net zone':.,
Ok ok, przyznaję się, juz bardzo dawno niczego nie przeczytałem, ale na pewno nie napiszę, że z braku czasu. Jest to tak tendencyjny wykręt, że aż mnie mgli... Chociaż nie, tydzień temu połknąłem "Sniadanie u Tiffaniego" Capote'a. Fajna :D. A teraz chwyciłem za "Kubusia Fatalistę" Diderot'a. Zaś całkiem niedawno strawiłem (tak to dobre określenie) Szatańskie wersety Salman'a Rushdie'go. Co do tej ostatniej, to sam nie wiem co w niej było takiego kontrowersyjnego... no, ale ja nigdy nie byłem islamczykiem i nigdy nie zrozumiem ich sposobu myślenia. No, ale swego czasu to ja czytał i czytał i czytał... aż się pokończyły wartościowe książki w bibliotece miejskiej i w szkolnej :)

Miałem w sumie opisać co do tej pory przeczytałem, ale skoro z filmoteką się nie mogę uporać, to za książki, których notabene było o wiele więcej, nie będę się zabierał. Będę pisał to co przeczytałem ostatnio i co o tym myślę.

A więc:

EN - PL
w sieci od 2002
POWERED BY PUBLICONS.DE